W pierwszych latach XXI wieku agencje eventowe odkryły karykaturzystów na potrzeby wydarzeń. Oczywiście już wtedy istnieli, rysowali coraz częściej na eventach, ale niektórzy postanowili wtedy pójść dalej i skorzystać z nich… hurtowo. Odsłaniamy kulisy ogólnopolskich akcji promocyjnych, do których wynajmowano karykaturzystów.
Jak doświadczeni karykaturzyści prasowi weszli do branży eventowej
Karykatury.com to pierwsza w Polsce firma wyspecjalizowana w karykaturach eventowych, działająca od początku XXI wieku. Ze Szczepanem Sadurskim współpracują doświadczeni karykaturzyści, działający w fachu, zanim zaczęto zapraszać ich na eventy. Osoby solidne, rysujące od dawna dla prasy, z nagrodami i wystawami na koncie, a nie osoby zaczynające przygodę z rysowaniem.
Nic dziwnego, że już od początku firmy wolały współpracować z artystami sprawdzonymi, do tego z nazwiskami znanymi z prasy. W dodatku umowa była jedna, faktury też od jednej firmy, która odpowiadała za wszystko i oszczędzała klientom czas.
2010. Promocje Polomarket w całej Polsce
Gazetki promocyjne sieci spożywczej Polomarket, w marcu 2010 umieściły niecodzienną informację:
20.03.2010 r. – sobota. Godz. 11:00-17:00. Tego jeszcze nie było! Karykatury dla każdego! Tylko teraz! Tylko znani rysownicy! Tylko dla Ciebie pamiątka, jakiej nie masz! Przyjdź do POLOMARKETU – narysujemy Twoją karykaturę – całkowicie za darmo!!!

Ponieważ 4-stronicowe gazetki A4 (wtedy jeszcze drukowano takie gazetki na papierze kredowym) miały wydania dla różnych lokalizacji, w każdej z nich zaznaczono wybrany sklep, w którym miały być rysowane karykatury.
Dla Karykatury.com to zlecenie było wyzwaniem: należało załatwić siedmiu karykaturzystów oraz z każdym oddzielnie uzgodnić szczegóły. I rozpoczynali pracę dokładnie w tym samym czasie, w siedmiu sklepach zlokalizowanych w miastach całej Polski. Usługę wszyscy wykonali wzorowo i wkrótce okazało się, że nie jest to jedyna tego typu propozycja.
2007. Play robi konkurencję Plusowi, Erze i Orange
W marcu 2007 wystartowała sieć komórkowa Play. Powstał wtedy projekt eventów odbywających się w średnich miastach polskich. Namiot (lub dwa) z logo, zlokalizowany w korzystnym miejscu. Popcorn, baloniki, koszulki z logo, plansza z otworami na głowy przy których fotograf robił zdjęcia, a także karykaturzysta. Częstotliwość: każda sobota wakacji, a dokładniej: między czerwcem a wrześniem.

Choć strefy działały w każdym mieście przez sobotę i niedzielę, ograniczono koszty, więc karykaturzysta, który był prawdopodobnie najdroższy spośród wspomnianych atrakcji, rysował tylko w sobotę.
To nie było zadanie dla jednego karykaturzysty szczególnie dlatego, że Szczepan Sadurski miał już podpisane umowy na część sobót. Wsparło go dwóch innych, gdy termin miał już zajęty.
Czy taka promocja się sprawdziła? Tak, choć czegoś nie przewidziano. W jednym z miast Zagłębia przez cały dzień stoisko oblegała grupa mieszkających nieopodal dzieci. Zachowaniem odstraszały osoby faktycznie zainteresowanie usługami telefonicznymi, a po evencie w krzakach znaleźliśmy kilka porzuconych i pogiętych karykatur. Dzieci nie rozumiały o co w tym wszystkim chodzi, w dodatku pracę karykaturzysty który przyjechał kilkaset kilometrów oraz sponsora który za nią płacił, potraktowały jak coś bezwartościowego, skoro za karykatury nie trzeba było nic płacić.

2014 i 2015. Noc Muzeów z kawą i karykaturami
Karykatury.com dwukrotnie współpracowały z dużym producentem kawy Nescafe. Wózki z krzykliwym logo które każdy świetnie zapamiętał, z których serwowano bezpłatną kawę w tekturowych kubeczkach, ustawiono obok wejść do muzeów. Pomysł dobry: tłumy ludzi, oczekiwanie w kolejce, a o zmroku było zimniej i kawa pomagała. A obok karykaturzysta, rysujący chętnym gratisowe karykatury, na kartonikach z barwnym nadrukiem o charakterze promocyjnym.
Jednego roku sześciu karykaturzystów rysowało w Warszawie, przy najbardziej obleganych muzeach Nocy Muzeów. W kolejnym roku akcję rozszerzono. Tym razem każdy karykaturzysta rysował w innym mieście: Warszawa, Poznań, Kraków, itd.

Tu była dodatkowa logistyka i większe koszty: koszt dojazdów oraz noclegów. Bo wbrew temu, co sądzi wielu ludzi, karykaturzysta to zawód wyjątkowo rzadki, do tego znalezienie co najmniej jednego artysty w każdym województwie, z odpowiednimi kwalifikacjami, a nie amatora – jest po prostu niemożliwe.
Minus dla karykaturzysty? Rysowałem w Łodzi i po zmroku było już zimno. W dodatku nie można było skorzystać z toalety w muzeum. Była przy wyjściu, obok stanowiska karykaturzysty. Niestety ochrona była nieugięta: aby skorzystać, należało przejść CAŁE muzeum wraz z innymi, a wcześniej czekać w długiej kolejce. A godziny na tę przyjemność nie przewidziano, poza tym do mojego stanowiska też czekała kolejka.


Czy karykatury pomagają w promocji?
Pomysłów na podobne akcje było więcej i część z nich nie zakończyła się sukcesem. Przez pandemię koronawirusa padł cykl zaplanowanych już akcji promocyjnych w różnych miastach. Szczepan Sadurski miał rysować karykatury, z wykorzystaniem przyborów do rysowania jednej z firm. Niedawno był też pomysł, aby w wakacyjnej akcji producenta lodów w najbardziej obleganych miejscach i festiwalach wakacyjnych, promować markę, w tym poprzez rysowanie karykatur. Mimo zainteresowania, prawdopodobnie wybrano inną atrakcję, która była tańsza.
Jedno jest pewne: rozmaite działania marketingowe potrzebują atrakcji. Wśród pomysłów na takie atrakcje, czasami są karykatury. Czy amatorzy i powoli rysujący karykaturzyści się sprawdzą? Zdecydowanie nie. Czy cyfrowe karykatury na tabletach to dobry pomysł na takie akcje? W przypadku dużych akcji promocyjnych, tradycyjne szybkie rysowanie ołówkiem jest bardziej praktyczne.
Zostają rzemieślnicy zaprawieni w stresującym rysowaniu na eventach, tworzący bardzo szybko. Przy masowych akcjach promocyjnych liczy się przepustowość. Jeśli jedna karykatura powstaje 10-15 minut, kolejka szybko staje się problemem.
Akcje promocyjne z karykaturami: (c) Rysunki.pl
Zobacz też:
> Warsztaty karykatury dla firm, oferta: cała Polska
> Rysowanie karykatur na żywo podczas eventów w Łodzi


