cenzura w historii sztuki Maja naga Francisco Goya
cenzura w historii sztuki Maja naga Francisco Goya
w

Indeks obrazów zakazanych. Jak cenzura Kościoła dusiła sztukę

Przez stulecia Kościół katolicki był nie tylko największym mecenasem sztuki, ale i jej najbardziej bezwzględnym cenzorem. W murach Watykanu i pałacach biskupich wiara mieszała się z polityką, a piękno z bezlitosną propagandą. Artyści, tacy jak Michał Anioł czy Caravaggio, musieli stąpać po cienkiej linii między natchnieniem a bluźnierstwem. Każde odstępstwo od narzuconej doktryny traktowano jako akt buntu, który mógł skończyć się przed trybunałem Inkwizycji. Ta absolutna żądza kontroli nad pędzlem i dłutem stała się jednak początkiem końca jedności chrześcijaństwa – pycha hierarchów, wymagających od sztuki ślepego posłuszeństwa, stała się jednym z głównych motorów napędowych reformacji

Kiedy w 1541 roku odsłonięto „Sąd Ostateczny” w Kaplicy Sykstyńskiej, w Rzymie zawrzało. Michał Anioł przedstawił zbawionych i potępionych takimi, jakimi stworzył ich Bóg – całkowicie nagimi. Dla kardynała Carafy (późniejszego papieża Pawła IV) i ceremoniarza Biagia da Ceseny, widok nagiego Chrystusa był nie do zaakceptowania. Uznali dzieło za „sprośne” i godne łaźni, a nie świętego miejsca.

Pycha urzędników watykańskich nie znała granic. Po śmierci artysty zarządzono upokarzającą „korektę” arcydzieła. Daniele da Volterra, uczeń mistrza, otrzymał zadanie domalowania przepasek biodrowych na biodrach świętych, za co zyskał prześmiewczy przydomek Braghettone (Majtkarz). Ta próba „poprawiania” geniusza była jaskrawym dowodem na to, że dla hierarchów doktryna i pruderja były ważniejsze niż artystyczna prawda.

Caravaggio był mistrzem, który sacrum odnajdywał w rynsztoku. Gdy namalował „Śmierć Marii” dla zakonu karmelitów, obraz został natychmiast odrzucony jako bluźnierczy. Powód był skandaliczny: artysta do roli Madonny zaangażował znaną rzymską kurtyzanę, której ciało – wedle legendy – wyłowiono z Tybru.

Maria na obrazie ma bose, spuchnięte stopy i wydęty brzuch. Wygląda jak zwykła kobieta, która właśnie przegrała walkę z życiem, a nie jak królowa niebios. Hierarchowie, przyzwyczajeni do wyidealizowanych, złotych wizji, uznali to za brak szacunku. Wymagali od sztuki, by kłamała na temat ludzkiego cierpienia, podczas gdy Caravaggio chciał pokazać prawdę o śmiertelności. Dla Kościoła prawda była jednak mniej warta niż posłuszeństwo schematom.

W 1573 roku Paolo Veronese musiał stanąć przed Świętym Oficjum (Inkwizycją), by tłumaczyć się z obrazu, który pierwotnie miał być „Ostatnią Wieczerzą”. Hierarchów rozwścieczył fakt, że obok Jezusa malarz umieścił… karły, pijanych niemieckich halabardników, klaunów i papugę.

Dla Inkwizycji był to dowód na „rozpasanie wyobraźni” i brak należytej powagi. Veronese, wykazując się sprytem, nie zmienił ani jednej kreski na płótnie – zmienił jedynie tytuł na „Uczta w domu Lewiego”. Ta sytuacja obnażyła absurdalność kościelnej cenzury: hierarchom nie przeszkadzała treść obrazu, dopóki nie etykietowała ona najważniejszego sakramentu. Pycha władzy została zaspokojona czystą formalnością.

Bezwzględność hierarchów w egzekwowaniu posłuszeństwa od artystów miała swoje drugie dno. W tym samym czasie, gdy Kościół wydawał fortuny na ociekające złotem ołtarze i karał malarzy za zbyt „ludzkie” podejście do świętych, ludność Europy zaczęła dostrzegać potężny dysonans.

Z jednej strony wymagano ascezy i pokory, z drugiej – papieże tacy jak Juliusz II czy Leon X zachowywali się jak świeccy monarchowie, dla których sztuka była narzędziem manifestacji potęgi i luksusu. Ta arogancja, połączona z handlem odpustami na budowę Bazyliki św. Piotra, stała się paliwem dla Marcina Lutra. Reformacja odrzuciła kościelną cenzurę i przepych, stawiając na surowość i bezpośrednią relację z Bogiem, bez pośrednictwa „wyklętych” obrazów i skorumpowanych urzędników wiary.

Nawet wieki później Inkwizycja nie rezygnowała z kontroli nad pędzlem. Gdy Francisco Goya namalował „Mają nagą” (ilustracja na samej górze), został wezwany na przesłuchanie. W katolickiej Hiszpanii nagość (a zwłaszcza przedstawienie owłosienia łonowego) było uznawane za pornografię i ciężki grzech przeciwko moralności publicznej.

Pycha hierarchów polegała na tym, że sami w swoich prywatnych kolekcjach posiadali często o wiele bardziej śmiałe dzieła, ale publicznie grzmiały o przyzwoitości. Obraz Goi został skonfiskowany, a artysta musiał walczyć o swoją wolność. Był to jeden z ostatnich tchnień systemu, który próbował zastraszyć geniusza w imię źle pojętej świętości.

Cena wolnej myśli

Historia „obrazów zakazanych” to kronika walki o wolność wypowiedzi. Każdy akt cenzury, każda przepaska biodrowa domalowana na arcydziele i każdy proces przed Inkwizycją były cegiełkami budującymi mur między wiernymi a zhierarchizowaną instytucją. Kościół, wymagając od sztuki absolutnego posłuszeństwa, stracił to, co najcenniejsze – autentyczność. Dziś te „wyklęte” dzieła są dowodem na to, że pędzel artysty zawsze ostatecznie wygrywa z dekretem kardynała.

Cenzura w historii sztuki: (c) Malarstwo Rysunki.pl / GM

Zobacz też:
>
>

Sadurski

Szczepan Sadurski - rysownik prasowy, dziennikarz, osobowość medialna. Opublikował tysiące rysunków humorystycznych w ponad 100 tytułach prasy polskiej i zagranicznej. Rysuje karykatury na żywo podczas imprez; w Nowym Jorku nazwano go "jednym z najszybszych karykaturzystów świata". Rysuje dla prasy, ilustruje książki. Przez ponad dwie dekady był wydawcą ogólnopolskich, wysokonakładowych czasopism z humorem i satyrą (w tym kultowy Dobry Humor). Pomysłodawca i od 2001 r. przewodniczący Partii Dobrego Humoru (Good Humor Party) - nieformalnej organizacji o zasięgu światowym. Wydawca Rysunki.pl - internetowego serwisu ze sztuką, kulturą, humorem i rozrywką. Znajdziesz tu informacje, rysunki, dowcipy, oraz ciekawostki na szereg tematów.

mordercy w historii sztuki Judyta Caravaggio

Krew i kryminalna historia sztuki. Pięciu mistrzów wyjętych spod prawa

wizerunki władców w malarstwie

Bogowie czy karykatury? 5 portretów królów, które nigdy nie powinny powstać