karykatury cyfrowe
karykatury cyfrowe
w

Szok na targach. Dlaczego karykatury cyfrowe to ryzyko dla Twojej imprezy?

W świecie zdominowanym przez ekrany, karykatury cyfrowe są promowane jako nowoczesna alternatywa dla tradycyjnego rzemiosła, jednak czy w warunkach eventowych faktycznie zdają egzamin? Niniejszy tekst to bezlitosne zestawienie technologii z rzeczywistością – od ryzyka kradzieży drogiego sprzętu i awarii zasilania, po drastycznie mniejszą wydajność rysowania na tablecie. Dowiedz się, dlaczego jeden błyskawiczny artysta tradycyjny potrafi wygenerować większy ruch i radość niż armia rysowników cyfrowych, oraz dlaczego to oryginał na papierze, a nie wydruk z drukarki, pozostaje jedyną lokatą kapitału i emocji

Targi Poznańskie, wielka trzydniowa impreza na której rysowałem karykatury (dziś zwane karykaturami tradycyjnymi). Drugiego dnia targi otwarto dla wszystkich, wielki tłum i… szlochanie wściekłego karykaturzysty, który na sąsiednim stoisku rysował karykatury cyfrowe. Chwila nieuwagi i zniknął na zawsze sprzęt, na którym rysował!

To był cios dla okradzionego karykaturzysty oraz dla firmy, która postawiła na cyfrową atrakcję. Można oczywiście brać taksówkę, jeździć po nieznanym mieście, po sklepach z komputerami i tabletami. Nawet gdyby się udało w ciągu kilku godzin kupić nowiutki, nieprzetestowany, sprzęt, czy karykatury będą tak dobre, jak na wcześniejszym?

Gdy przed pandemią w trakcie imprezy na której rysowałem karykatury, rozpętała się burza i w całym pałacu oraz okolicznych domach nie było prądu – wciąż rysowałem, a wianuszek kibiców wokół mnie był nawet większy niż wcześniej. Co by było, gdybym rysował na tablecie? Przyroda natychmiast wygrałaby z technologią, do której działania niezbędny jest prąd.

Wynajęcie karykaturzysty rysującego cyfrowo na tablecie kosztuje, amortyzacja sprzętu i ubezpieczenie – też. Efekt: mniej lub bardziej podobna i śmieszna karykatura w około 10 minut. Kilka w godzinę. Łatwo policzyć ile osób dostanie swoją podobiznę podczas trwania całej imprezy. A gdy gości jest 100, 200? Trzeba wynająć kilku karykaturzystów i pomnożyć kwotę którą wydasz na tę cyfrową atrakcję przez kilku.

A przecież tyle samo portretów co kilku karykaturzystów – narysuje jeden – Szczepan Sadurski, nazywany jednym z najszybszych karykaturzystów świata. I wystarczy zapłacić tylko jemu, a nie kilku karykaturzystom.

Lata moich doświadczeń jako karykaturzysty eventowego spowodowały, że wiem gdzie „oszczędzić” kolejne sekundy, aby narysować więcej osób. Aby dać więcej radości i uśmiechu oraz zadowolenia osobie, która mnie wynajęła.

Narysować 100 gości w 4 godziny – u mnie nie problem. A że ci którzy rysują powoli – narzekają, że nie ma szans, aby stworzyć udany obrazek w mniej niż 5 minut? Że będzie nic nie warte i niepodobne? Klient słyszący tłumaczenie „Tego nie da się zrobić” natychmiast wnioskuje „Jest wolniejszy niż sprinterzy i chce dorobić do tego ideologię, żebym wynajął akurat jego”.

Jeśli zaprosisz na lekkoatletyczny mityng kilku najszybszych sprinterów – czego oczekujesz? Że najszybszy dobiegnie na metę pierwszy, a pozostali będą się tłumaczyć: – „Może i był najszybszy, ale biegł z mniejszą gracją i nie każdemu się podobało”?

Niektórym laikom wydaje się, ze dłuższy czas rysowania twarzy jednej osoby = „piękniejsza”, bardziej efektowna karykatura. Możliwe, że u niektórych tak to działa, ale ja mam inne doświadczenia. Ulizana, wypieszczona twarz na obrazku – traci „pazur”. To działa przy portretach, nie przy wesołych portretach czyli karykaturach. Tu liczy się pierwsza impresja i pierwsza kreska. Późniejsze poprawianie sprawia, że twarz na planszy staje się grzecznie przeciętna.

Zdarzało się, że słyszałem od klientów: – „Niech pan rysuje powoli, wyjdą piękniejsze buzie!” Ale przecież tu chodzi o uchwycenie podobieństwa, o trafność. Jak ktoś chce mieć portrety – dlaczego nie wynajął portrecisty albo fotografa?

Wracając do cyfrowego rysowania na tabletach. Kolorowe, miłe dla oka karykatury – oczywiście, podobają się. A ile jest warte takie dzieło? Symboliczną złotówkę, bo malutki wydruk na cyfrowej drukarce więcej nie kosztuje.

Czy za ileś lat ten cyfrowy wydruk będzie więcej wart? Nie, w przeciwieństwie do oryginalnego dzieła znanego artysty, w dodatku sygnowanego jego odręcznym autografem. Na tym polega wyższość tradycyjnego rzemiosła i prawdziwej sztuki. Talent jest wewnątrz człowieka, artysty. Nie w ołówku, flamastrze czy tablecie – bo to tylko narzędzia służące do powstania dzieła plastycznego.

Sztuka stworzona przez artystę, zostanie na świecie na zawsze. A poza tym, gdyby Leonardo da Vinci rysował na tablecie, czy dziś ktoś znałby jego talent?

Karykatury cyfrowe: (c) Karykatury w Rysunki.pl

Zobacz też:
> Karykatury na żywo w Szczecinie i woj. pomorskim
> Znany karykaturzysta na imprezę w Warszawie

Sadurski

Szczepan Sadurski - rysownik prasowy, dziennikarz, osobowość medialna. Opublikował tysiące rysunków humorystycznych w ponad 100 tytułach prasy polskiej i zagranicznej. Rysuje karykatury na żywo podczas imprez; w Nowym Jorku nazwano go "jednym z najszybszych karykaturzystów świata". Rysuje dla prasy, ilustruje książki. Przez ponad dwie dekady był wydawcą ogólnopolskich, wysokonakładowych czasopism z humorem i satyrą (w tym kultowy Dobry Humor). Pomysłodawca i od 2001 r. przewodniczący Partii Dobrego Humoru (Good Humor Party) - nieformalnej organizacji o zasięgu światowym. Wydawca Rysunki.pl - internetowego serwisu ze sztuką, kulturą, humorem i rozrywką. Znajdziesz tu informacje, rysunki, dowcipy, oraz ciekawostki na szereg tematów.

karykaturalne rekordy rysownik karykatur

Prawda o rekordach Guinnessa w karykaturze. Gdzie są certyfikaty?