Możesz kochać rysowanie, mieć talent i godzinami cieszyć się własną twórczością. Tylko że dla klienta, który chce zamówić karykaturzystę, to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia. W zawodzie liczy się nie to, jak bardzo kochasz rysować, lecz to, czy potrafisz dobrze wykonać swoją pracę.
Romantyczna miłość do własnej twórczości
Wśród wielu ofert karykaturzystów i ich profili w mediach społecznościowych co jakiś czas znajdujemy zaskakujące wyznania. Twórca karykatur oznajmia, że bardzo lubi, wręcz kocha rysować i nie wyobraża sobie życia bez twórczości.
Takie romantyczne podejście do własnej twórczości zawsze cechuje amatorów. Zapatrzeni sami w siebie i swój talent, nie zauważają wokół siebie świata i innych ludzi. Bo amatorów interesuje sam fakt tworzenia, podniecenie, bicie serca i heroiczne zanurzenie się w sztukę, gdy tworzą swój kolejny rysunek. Oni kochają mieć wenę i kochają swój właśnie wykonany obrazek. Naiwnie sądzą, że gdy tworzą, znajdują się w epicentrum wszechświata.
Jak odróżnić amatora od zawodowca
Amator myśli kategoriami: ja i moja sztuka (bo amatorzy są przekonani, że to sztuka, a nie twórczość – a to dwie inne sprawy).
Nie to, że mam coś przeciwko amatorom. Sztuka jest piękna, talent to coś nieuchwytnego, a tworzenie to dar, nad którym warto się skupić, jeśli bardzo lubisz to robić.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zapatrzony w swą twórczość amator uważa, że jest już zawodowcem, ale nie dostrzega tego, co zawodowcy już wiedzą.
Jeśli wciąż kochasz rysować, w dodatku chwalisz się tym przed potencjalnymi klientami (bo chcesz swój talent zmonetyzować) – klient natychmiast widzi, że ma do czynienia z amatorem.
Czego klient oczekuje od zawodowca?
Zawodowcy nie są skupieni na sobie i na sztuce. Oni są dostawcami usług. Dla nich ważny jest produkt i zadowolenie klienta.
Klienta nie interesuje czy wykonawca karykatur kocha rysować. On chce dostać produkt dobrej jakości, który mu się podoba, w jak najlepszej cenie.
Kibiców nie interesuje czy piłkarz kocha piłkę nożną, ale czy strzela bramki.
Klienta nie interesuje czy stolarz uwielbia stolarkę, ale czy robi dobre krzesła.
Ludzi nie interesuje czy muzyk kocha śpiewać i grać na gitarze, ale czy nie fałszuje.
To samo dotyczy każdego zawodu, w tym zawodu karykaturzysty.
Klient karykaturzysty zawodowca
Zawodowy karykaturzysta wie po co istnieje i do czego jest klientom potrzebna jego praca.
Klient chce zatrudnić profesjonalnego karykaturzystę na swój event. Nie ma czasu na rozważania i dyskusje o tym, czy twórca z którym załatwia sprawę, faktycznie kocha rysowanie. On chce załatwić wykonawcę karykatur, który punktualnie dotrze do punktu X i w określonych godzinach dobrze wykona swoją pracę.
Amatorzy tego nie rozumieją. Zamiast napisać przekonującą ofertę, przekonują potencjalnych klientów, że kochają rysować karykatury.
Rada profesjonalisty
Na koniec gratisowa i brutalna rada fachowca, który zajmuje się wykonywaniem karykatur dłużej niż żyją ci, którzy teraz twierdzą że kochają rysowanie i uważają, że są na tyle dobrzy, że już czas aby wejść do świata zawodowców.
Dopóki uważasz, że kochasz tworzenie – nie jesteś zawodowcem. Jeśli chwalisz się tym – nikt twojej oferty nie potraktuje poważnie.
Może więc lepiej pozostać na etapie rysowania dla siebie i znajomych. Przynajmniej unikniesz wielu trudnych i niemiłych sytuacji, z jakimi co chwilę spotykają się zawodowcy.
Jeśli kochasz rysować – rób to! Ale pamiętaj: życie jest takie, że trzeba z czegoś żyć. Jeśli uważasz, że nie masz szans na zostanie najlepszym – im szybciej zajmiesz się konkretnym zawodem dzięki któremu utrzymasz rodzinę – tym lepiej.
A w wolnych chwilach rysuj dla własnej przyjemności, skoro to kochasz. I o tym uwielbieniu wcale nie musisz wszystkich informować.
Miłość do sztuki: (c) Rysunki.pl
Zobacz też:
> Super Express USA i Szczepan Sadurski w Nowym Jorku
> Coco Jamboo i kultowy rysunek z „Dobrego Humoru”


