Cena nie była podejrzanie niska, przykłady karykatur całkiem niezłe, do tego przebieg zamówienia nie wskazywał na zbliżającą się porażkę. Powstała słaba karykatura, która nie przypominała osoby ze zdjęcia i nie nadawała się na prezent. Takie sytuacje zdarzają się co jakiś czas. Co powinien zrobić klient, aby maksymalnie zmniejszyć prawdopodobieństwo porażki?
Każdy może napisać, że jest profesjonalistą
Niby wszystko OK – osoba pisze, że żyje z rysowania karykatur od wielu lat, ma dużo własnych ofert w sieci, a przykłady wykonanych prac podobają się klientom.
Poza własnymi reklamami i ofertami w internecie nie ma o karykaturzyście żadnych informacji. Rok urodzenia, wystawy, wywiady, potwierdzenie dobrze wykonanych zleceń w Google – nic. Czy za internetowymi deklaracjami faktycznie stoi doświadczenie?
– Artysty szukałam, wpisując: karykaturzysta + nazwa miasta – mówi niezadowolona klientka. – Strona była w czołówce wyników, to mnie przekonało. Jednak po rozpakowaniu przesyłki, przeżyłam szok: narysowana twarz nie była podobna do mojego znajomego! Po tym, jak zadzwoniłam i opisałam problem, przestał odbierać telefon i odpisywać na moje maile.
Jak sprawdzić, czy karykaturzysta jest wiarygodny
To, że strona wykonawcy wyskakuje jako pierwsza lub jedna z pierwszych na hasło: karykaturzysta + miasto wcale nie oznacza, że mieszka w tym mieście. Ale klientka uświadomiła to sobie o wiele za późno.
– Karykatura miała być na urodziny, na konkretny termin. Były dwa tygodnie, może to dużo czasu, ale powinien to uczciwie powiedzieć, skontaktowałabym się z innym wykonawcą. Trudno, straciłam. Ale po tym, jak przeżyłam szok, było jeszcze kilka dni i pomyślałam, że może znajdę innego wykonawcę.
Dlaczego poprawianie cudzej karykatury nie ma sensu
O tym co działo się dalej, opisuje drugi karykaturzysta, z którym skontaktowała się wspomniana klientka. On miał ją uratować.
– Twarz na obrazku była nawet trochę podobna do zdjęcia, ale reszta była wykonana jakby ręką kogoś innego. Dorysowane tułowie, kończyny, trawa, chmurki… To wyglądało, jakby narysowało dziecko. A może to robiły dwie osoby?
– Nie zdziwiłem się, że klientka była niezadowolona – kontynuuje drugi karykaturzysta. – Ale jej pomysł, żebym za część pierwotnej kwoty poprawiał ołówkiem i gumką prawie cały obrazek, był nierealny. Poprawki zajęłyby mi kilka razy więcej czasu niż wykonanie karykatury od zera, a klientka nie zapłaci mi kilkaset % tego, co zapłaciła za pierwszą, nieudaną karykaturę. A poza tym, kto będzie autorem i czyj miałby być podpis jako wykonawcy?
Lepiej odmówić niż rozczarować klienta
Klientka nie zdecydowała się jednak na współpracę z drugim karykaturzystą, a pierwszą karykaturę wyrzuciła do kosza. Może nie miała szczęścia lub była lekkomyślna, bo czas gonił. Na pewno zrozumiała swoje błędy, ale być może już nigdy nie zamówi żadnej karykatury. A pierwszy karykaturzysta? Wykonał zlecenie, otrzymał zapłatę i teraz wykonuje kolejne.
To nie jest odosobniony przypadek i zdarza się, że niezadowoleni klienci szukają pomocy u innych artystów.
Doświadczeni karykaturzyści czasami odmawiają wykonania zlecenia, widząc kiepskiej jakości zdjęcia. Ważniejsza jest dobra opinia i spokój, niż zarabianie za wszelką cenę. Ale ci mają za sobą rzeczywiste doświadczenie i jest o nich dużo informacji w sieci, które to potwierdzają.
Najlepszą reklamą są powracający klienci
Zadowoleni klienci po jakimś czasie ponawiają kontakt. Zlecają wykonanie nowej karykatury, co jest najlepszą opinią dla artysty. Niektórzy karykaturzyści nie poświęcają czasu na mnożenie ofert, bo i bez nich mają dużo zleceń.
Dobra karykatura ma wywoływać emocje i radość osoby obdarowanej. Dlatego doświadczeni artyści bardziej dbają o efekt końcowy niż o szybkie przyjmowanie kolejnych zamówień.
Opinie o karykaturzystach: (c) Rysunki.pl
Celem artykułu jest zwrócenie uwagi na problem nierzetelnych wykonawców oraz pokazanie, na co klienci powinni zwracać uwagę przed zamówieniem karykatury.
Zobacz też:
> Rysowanie karykatur ze zdjęć oraz na imprezach – oferta
> Karykatury na żywo w Poznaniu i na Wielkopolsce


