W prasie jest obecny pod ponad czterech dekad i wciąż jest w świetnej formie. Satyryk Szczepan Sadurski debiutował w prasie jako nastolatek. Najpierw był komiks, potem rysunki satyryczne i ilustracje. Nierzadko były to i wciąż są – cykliczne rubryki z humorem, w prasie. Czy rubryka z humorem nadal może bawić czytelników?
Humor – rubryka w gazecie i czasopiśmie
W „Kurierze Lubelskim”, wówczas popularniej nie tylko w Lublinie gazecie codziennej jego rysunki humorystyczne od lat 80-ych ukazywały na pierwszej stronie. Były okresy, gdy w Kurierze opublikowano też rubrykę z humorem, a w niej kilka dowcipów słownych plus rysunek lub kilka rysunków Sadurskiego.
Miał też stałe rubryki w prasie ogólnopolskiej, m.in. w ogólnopolskim tygodniku „Radar”. Rubryki z humorem Sadurskiego drukowały czasopisma z branży handlowej, hotelarskiej, dentystycznej, weselnej, regionalnej, gazety bezpłatne, firmowe i e-newslettery.
Najczęściej był to po prostu rysunek albo rysunek wraz z dowcipami słownymi. I było to nawet wtedy, gdy przez lata był wydawcą „Dobrego Humoru” i innych czasopism z dowcipami. Choć wówczas skupiał się głównie na tych gazetkach. Zdarzało się też, że pisał satyryczne felietony dla prasy. Z uwagi na brak czasu, z szeregu kilku takich propozycji musiał zrezygnować.

Rubryka z humorem nie tylko w Polsce
Przez jakiś czas ukazywała jego rubryka z humorem w czasopiśmie wydawanym w Anglii. Magazyn branży budowlanej, a w nim cała kolumna (strona) przygotowana przez Sadurskiego. Jego zdjęcie zdobiło czołówkę rubryki, były dowcipy słowne (przetłumaczone na angielski, humorystyczny rysunek o pracy na budowie, na dokładkę dwa rysunki, z których należało znaleźć różniące je fragmenty. Stałe rubryki Sadurski miał też w kilku czasopismach polonijnych, w tym ukazujących się w USA i Holandii.

Rysunki dla mediów społecznościowych
Pierwszym profesjonalnym serwisem w polskim Internecie były dowcipy i rysunki Sadurskiego czyli Serwis Dobrego Humoru w portalu Onet.pl. To było jeszcze pod koniec lat 90-ych. Potem Onet przez bodaj 2 lata serwował jego rysunki polityczne dwa razy w tygodniu – we wtorek i piątek. Rysunki Sadurskiego były też obecne w kilku innych znanych portalach, także tematycznych i regionalnych.
Ostatnio coraz chętniej rysunki satyryczne zamawiają firmy tworzące popularne profile w mediach społecznościowych, głównie na Facebooku. Wolą one publikować materiały oryginalne, dowcipne, do tego sygnowane znanym nazwiskiem. Szczepan Sadurski tworzył rysunki dla młodych mam, o tematyce prawnej, ubezpieczeniowej, targowej i nie tylko.
Rysował też do mailingów wysyłanych Internetem, np. do aptekarzy, do specjalistów od reklamy. Bo uśmiech, to sposób aby na chwilę oderwać się od rzeczywistości.

Rysunki satyryczne i nie tylko
W ostatnich latach wielki rysunek Szczepana Sadurskiego zdobił całą stronę kolejnych numerów magazynu z Podhala, od dwóch lat jego rysunki ukazują się w każdym numerze czasopisma branży weselnej.
W okolicach pandemii, przez kilka lat rysował w ogólnopolskim dzienniku „Trybuna” (obecnie się nie ukazuje). Na drugiej stronie w każdym numerze była rubryka „Sadurski na dzień dobry”. Były w niej publikowane aktualne komentarze polityczne i społeczne – czyli tematy podsumowujące czym żyli Polacy. Miał nawet satyryczną rubrykę, w której… nie było żadnych rysunków. Fejk News ukazywał się co tydzień w „Trybunie” i każdorazowo było w nim 10 krótkich komentarzy satyrycznych.
Co jakiś czas do Szczepan Sadurski dostaje kolejne propozycje z prasy i z agencji tworzących profile w mediach społecznościowych. Wśród zalewu średnio oryginalnych memów (a ostatnio też pięknych obrazków generowanych z użyciem sztucznej inteligencji) wciąż są osoby i firmy, które chcą serwować czytelnikom autorski, unikalny humor na dobrym poziomie. A to oznacza, że Sadurski – wciąż będzie prezentował Polakom dowcipne porcje uśmiechu. I jak zawsze – działa bez podłączenia do prądu oraz Internetu!
Jeśli chciałbyś mieć taką rubrykę w swoim medium – zapraszamy do kontaktu. Możliwość barteru.
Rubryka z humorem: (c) Rysunki.pl


