Na początku 1994 roku czytelnicy „Super Expressu” zobaczyli całą stronę wypełnioną rysunkami Szczepana Sadurskiego. Kilka tygodni wcześniej autor usłyszał w redakcji pytanie, które dziś brzmi jak świetna anegdota. Dlaczego Sadurski nie został rysownikiem gazety?
Czarno-biały „Super Express”. Poszukiwani rysownicy satyryczni
W 1993 r. dziennik „Super Express” ukazywał się zaledwie od dwóch lat i był czarno-biały. W tym czasie Szczepan Sadurski, znany już rysownik, a także wydawca „Dobrego Humoru”, przeprowadził się z Lublina do Warszawy.
Pod koniec 1993 r. „Super Express” poszukiwał rysowników i uruchomił rubrykę „Galeria Kpiarzy”, zachęcając autorów do współpracy. Sadurski przyszedł do redakcji z teczką swoich prac i zostawił swoje rysunki. Spotkał tu młodego redaktora graficznego, a spotkanie trafiło do anegdoty, która jest poniżej.
Zabawna rozmowa w redakcji
Od połowy lat 80. Szczepan Sadurski drukował w prasie ogromną ilość rysunków i niektórzy żartowali, że wkrótce każdemu jego rysunki będą wyskakiwać z lodówki.
Kilka lat później dziennik „Super Express”, który poszukiwał rysowników. Sadurski przyszedł do redakcji z rysunkami. Jakiś młody redaktor graficzny, z zainteresowaniem obejrzał rysunki Sadurskiego i mówi:
– Świetne rysunki! Proszę powiedzieć, czy już pan kiedyś coś gdzieś drukował?
Dziesięć rysunków na jednej stronie „Superaka”
Cała ostatnia, wielka strona gazety nr 15(833) z 21-23 stycznia 1994 była prawdziwym festiwalem Sadurskiego. „Super Express” wydrukował jego 10 rysunków humorystycznych, a obok także nie całkiem poważną informację o autorze. Napisaną przez Sadurskiego, choć przy przepisywaniu ktoś pomylił „Świat Młodych” ze „Sztandarem Młodych”. Niżej opublikowany wówczas tekst bez zmian – czyli wraz z tym błędem.

Dlaczego współpraca nie trwała dłużej?
Urodziłem się, niestety dawno temu: w 1965 roku. Mam żonę i syna zwanego Kubą. Zanim zadebiutowałem w prasie w wieku 14 lat na łamach „Sztandaru Młodych”, zarysowałem tonę papieru, sprzedałem go i pieniądze zaniosłem, do banku…
Teraz będzie przeskok w czasie. Musiałem przecież skończyć Liceum Plastyczne w Lublinie, żeby zacząć krajową i światową karierę artystyczną. W ponad stu czasopismach zamieściłem kilka tysięcy rysunków. Żyło się, oj żyło!
Aż nadeszła epoka Balcerowicza, kiedy za jeden rysunek mogłem sobie kupić flaszkę piwa i pół skarpetki. Wtedy poszedłem po raz drugi do banku, wyciągnąłem pieniądze wraz z odsetkami. Włożyłem to we własne wydawnictwo humorystyczne „Superpress”, a od 2,5 roku jestem szefem
miesięcznika „Dobry Humor”. Sprzedaje się. Nie narzekam.
Niedawno przeniosłem się do Warszawy w nadziei, że znowu będę rysował dla prasy stołecznej. Na początku poszedłem ze swoimi kawałkami do „Super Expressu”, bo uważam, że najlepsze gazety powinny współpracować z najlepszymi rysownikami A może nie mam racji?
Wydawnictwo okazało się ważniejsze niż rysunki
Cała strona z rysunkami Sadurskiego w „Superaku”, mocne przypomnienie się czytelnikom prasy (wydanie magazynowe „SE” podobno miało wtedy ponad 650 tys. nakładu), mogło zapoczątkować udaną współpracę. Jednak Sadurskiego coraz bardziej pochłaniało wydawnictwo. Zaniedbał sprawę i nie drążył tematu – nie przychodził do redakcji z kolejnymi pracami i nie poznał ówczesnych decydentów redakcji.
W tym czasie do redakcji weszli młodzi, nieznani autorzy, którzy chcieli zaistnieć jako rysownicy. Wkręcili się do „Super Expressu” i zostali w nim na kolejne lata, tworząc m.in. rysunkowo-satyryczny dodatek „Gilotyna”.
2015. Super Express USA i Szczepan Sadurski
Ponad 20 lat później drogi Szczepana Sadurskiego i marki Super Express ponownie się przecięły. Tym razem w Nowym Jorku, gdzie ukazujący się dla Polonii „Super Express USA” objął patronat medialny nad moją wystawą „Polacy w Nowym Jorku w karykaturze Sadurskiego”. Mój wykonany specjalnie rysunek trafił wtedy na okładkę specjalnego wydania gazety rozdawanego podczas Parady Pułaskiego na Manhattanie. Więcej na ten temat w artykule: Super Express USA i Szczepan Sadurski w Nowym Jorku.

FAQ
Kiedy powstał „Super Express” i jakie były jego początki?
„Super Express” zadebiutował 22 listopada 1991 roku jako ogólnopolski dziennik. Powstał z inicjatywy grupy dziennikarzy wywodzących się z „Expressu Wieczornego”, którzy stworzyli nowy tytuł prasowy. W pierwszych latach gazeta ukazywała się w czerni i bieli, szybko zdobywała czytelników i zwiększała nakład. Redakcja rozwijała kolejne działy oraz poszerzała grono autorów i współpracowników.
Dlaczego „Super Express” poszukiwał rysowników?
Na początku lat 90. redakcja rozwijała rubryki satyryczne i publikowała rysunki humorystyczne. Nie chciała być kolejną poważną gazetą. Zachętą do współpracy była m.in. rubryka „Galeria Kpiarzy”, w której prezentowano prace różnych autorów.
Dlaczego Szczepan Sadurski wybrał wydawnictwo zamiast dalszej kariery rysownika prasowego?
W tym samym czasie Sadurski rozwijał własne wydawnictwo i miesięcznik „Dobry Humor”. Prowadzenie firmy pochłaniało coraz więcej czasu, dlatego nie kontynuował regularnych kontaktów z redakcją „Super Expressu”, mimo udanego debiutu.
Super Express: (c) Rysunki.pl
Zobacz też:
> Srebrna Szpilka i wystawa Sadurskiego w redakcji Szpilek
> Jak powstają rysunki satyryczne


