Warszawskie Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego zainaugurowało jedną z najważniejszych wystaw w swojej blisko półwiecznej historii. Ekspozycja zatytułowana „The Best of Muzeum Karykatury” to bezprecedensowy przegląd najcenniejszych zbiorów placówki, łączący historyczne arcydzieła z pracami współczesnych mistrzów kreski, w tym Szczepana Sadurskiego.
Wernisaż, który odbył się 24 kwietnia 2026 roku, zgromadził przedstawicieli świata sztuki, satyryków oraz miłośników ilustracji. Wydarzenie to jest o tyle wyjątkowe, że po raz pierwszy zdecydowano się na tak odważne „przewietrzenie” magazynów muzeum, wydobywając na światło dzienne perełki, których wielu zwiedzających nigdy wcześniej nie miało okazji oglądać. Za selekcję 500 prac odpowiadał Michał Rzecznik, który postawił na różnorodność stylów, epok i technik.
Od Matejki po współczesność
Wystawa zajmuje obie sale muzeum, tworząc fascynującą podróż przez historię polskiej satyry wizualnej. Prawdziwą sensacją ekspozycji jest obecność karykatury autorstwa Jana Matejki. Choć mistrz kojarzony jest z monumentalnym malarstwem historycznym, Muzeum Karykatury posiada w swoich zbiorach jego unikalną pracę satyryczną, którą można zobaczyć na tej wystawie.
Główna sala na parterze to prawdziwe „who is who” polskiej kultury. Widzowie mogą podziwiać prace takich gigantów, jak Sławomir Mrożek, Szymon Kobyliński, Zbigniew Jujka czy Jerzy Flisak. Ekspozycja nie ogranicza się jednak tylko do artystów kojarzonych wyłącznie z humorem prasowym. Wśród 55 nazwisk eksponowanych w katalogu wystawy znajdziemy prace Witkacego, Franciszka Starowieyskiego, Edwarda Dwurnika czy Józefa Szajny. To dowód na to, że karykatura w Polsce zawsze była nierozerwalnie związana ze sztuką wysoką.
Sadurski wśród „najmłodszych” klasyków
Wśród tej elitarnej grupy nie mogło zabraknąć Szczepana Sadurskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych karykaturzystów. Jego obecność na wystawie ma wymiar symboliczny – artysta, który debiutował w latach 80. jako „cudowne dziecko” polskiej satyry, dziś staje ramię w ramię z klasykami, takimi jak Eryk Lipiński, Szymon Kobyliński, Andrzej Czeczot i Karol Ferster.

Na wystawie zaprezentowano dwie prace Sadurskiego, które celnie punktują rzeczywistość. Jedna z nich, umieszczona strategicznie przy samym wejściu, dotyczy… Muzeum Karykatury. Druga, zlokalizowana w głównej sali obok prac Edwarda Lutczyna i Juliusza Puchalskiego, reprezentuje nurt obyczajowy artysty. Co ciekawe, w przypadku Sadurskiego – podobnie jak u Matejki – muzeum zdecydowało się pokazać 100% posiadanych w zbiorach prac tego autora, co stało się anegdotycznym punktem dyskusji podczas wernisażu.
Historia i niedosyt
Wystawa jest hołdem dla wizji Eryka Lipińskiego, twórcy placówki. Przez lata Muzeum Karykatury gromadziło dzieła, które dziś stanowią fundament polskiej tożsamości wizualnej. „The Best of” to okazja, by zobaczyć ewolucję humoru – od przedwojennych prac Mai Berezowskiej czy Zdzisława Czermańskiego, przez powojenną szkołę „Szpilek”, aż po nowoczesną kreskę Marka Raczkowskiego czy Andrzeja Mleczki.
Mimo podniosłej atmosfery, w kuluarach wernisażu nie zabrakło gorzkich uwag pod adresem współczesnych mediów. Zauważono brak przedstawicieli stacji telewizyjnych i radiowych.
Wystawa „The Best of Muzeum Karykatury” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć polską duszę – tę, która potrafi się z siebie śmiać. Ekspozycja potrwa do 16 sierpnia, a towarzyszy jej unikatowy katalog z krzyżówką dla prawdziwych fanów gatunku.
The Best of Muzeum Karykatury: (c) Rysunki.pl
Zobacz też:
> Jak nie zostałem rysownikiem Wyborczej
> Jak zadebiutowałem obok Kajka i Kokosza. Komiksowe tajemnice Sadurskiego


